poniedziałek, 16 października 2017

KOLORY JESIENI

            Jesień... Kiedy nastała, wszyscy wokoło narzekali na koniec lata. Ja jednak bardzo się cieszyłam, że dobiegło końca. Było ono dla mnie dość pracowite, a przez to odczuwałam już zmęczenie. Jesień natomiast kojarzy mi się ze spokojem i wyciszeniem, z nostalgią i feerią barw jednocześnie. Tą ostatnią lubię najbardziej. Czerwienie, żółcie, brązy i pomarańcze lśniące w promieniach słońca, nawet skąpane w kroplach jesiennego deszczu, liście tańczące na wietrze, nitki babiego lata czule oplatające trawy. Nie powiem, że to moja ulubiona pora roku, bo lubię je wszystkie, bez wyjątku. Każda ma w sobie coś urokliwego..., ulotnego..., niepowtarzalnego...


poniedziałek, 2 października 2017

POWRÓT

          Powroty nie są łatwe... Zwłaszcza po dosyć długiej przerwie...  Tak, długo mnie tu nie było. Ponad półtora roku... Nosiłam się z powrotem już od jakiegoś czasu, ale nie wiedziałam, jak to zrobić. Jak wytłumaczyć Wam swoją nieobecność na blogu? I czy w ogóle? Co stało się, że porzuciłam pisanie? Co sprawiło, że powróciłam? Co targało moją poranioną duszą? Co działo się w Domu pod Macierzankowym?


poniedziałek, 22 lutego 2016

NASZA DROGA POD MACIERZANKOWE WZGÓRZE

     
      Każdy z nas kroczy swoją własną drogą. Czasami jest ona prosta, bez żadnych przeszkód, czasami długa i zawiła. Zdarza się również, że stajemy na rozdrożu i nie wiemy, którą z dróg wybrać. Zdajemy się wtedy na los, przypadek, dobrą radę, czy jakiś znak, albo po prostu podejmujemy świadomą decyzję. 
Droga, na którą wkroczyliśmy pewnego lata okazała się dla nas początkiem czegoś nowego. Na niej rozpoczęliśmy kolejny rozdział naszej Księgi Życia


wtorek, 9 lutego 2016

ROGATE ROSZADY Z CUDAMI W ROLI GŁÓWNEJ


      Ten niedzielny poranek na długo pozostanie w naszej pamięci....... w naszych sercach...... Ile razy na nich spojrzymy, tyle razy przypomni nam się to zaskoczenie i to uczucie euforii, które towarzyszyło temu cudowi........


   

sobota, 30 stycznia 2016

POTRZEBOWAŁAM ZMIANY

             Już od jakiegoś czasu myślałam o zmianach na blogu. Chciałam, aby wyglądał bardziej profesjonalnie i świeżo, jednak nie wszystko niestety potrafię zrobić sama. Technologia mnie przerasta...... Na razie więc zmieniłam nagłówek i szatę graficzną, a dokładniej kolor tła, co chyba rzuca się w oczy oraz dodałam etykiety, by ułatwić znalezienie interesujących Was postów za pomocą słów kluczowych. Gadżet ten jest w trakcie modyfikacji, bo do wcześniejszych postów nie dodawałam etykiet (z banalnego powodu - nie umiałam), więc potrzebuję trochę czasu, by to uaktualnić. I na razie muszę zadowolić się takimi zmianami, zanim zgłębię możliwość dodawania innych gadżetów, na przykład paska menu pod nagłówkiem z logo, pokaz slajdów ze zdjęć w bocznej kolumnie i jeszcze kilku innych. 

Póki co, ciekawa jestem Waszej opinii. Jak Wam się podobają te niewielkie zmiany? Macie jakieś sugestie? Może czegoś Wam brakuje?


czwartek, 28 stycznia 2016

HISTORIA PEWNEGO KREDENSU

         Aby poznać tą historię musimy cofnąć się w czasie........ 

      Jest jesień 2007 roku. Kraków. Duża pracownia, wypełniona meblami. Tutaj daje się im drugie życie. W powietrzu unosi się pył, nozdrza przenika woń lakierów i bejc. Ona uwielbia takie miejsca. Z zakamarków słychać jakieś nieme głosy. Każdy mebel opowiada swoją historię. W ciemnym kącie dostrzega Go....... Jej kredens........


sobota, 23 stycznia 2016

ZIMOWE MACIERZANKOWE

               Kochani, niby zima, człowiek myślał, że zwolni, otuli się ciepłym kocykiem i tak dotrwa do wiosny, a tym czasem ręce mamy ostatnio pełne roboty, o czym wkrótce. Trzy posty w przygotowaniu, ale nie ma kiedy dopracować. W ciągu tygodnia, dwóch powinnam się wyrobić, bo co rusz nowe pomysły przychodzą mi do głowy. Powinnam się sprężać, zanim ulecą bezpowrotnie.  Bądżcie zatem cierpliwi.

Na weekend zostawiam Was z zaśnieżonym Macierzankowym............